Na jakiś czas znikłem

1 (5)Uznałem, że w momencie kiedy dopadł mnie natłok nowych obowiązków najlepiej będzie się spakować i wyjechać odpocząć spokojnie w góry. Okazało się jednak, że odpoczynek nie będzie trwał zbyt długo gdyż na horyzoncie pojawili się chętni na szkolenie skałkowe, co ciekawe nie musiałem nawet dostosowywać terminu. Zauważyłem jednak, że branża kursów i szkoleń wysokościowych oraz wspinaczkowych wcale się nie rozwija, mianowicie nie powstają nowe podmioty a instruktorzy uciekają za granicę. W sumie gdy patrzę na zyski jakie przynosi takie szkolenie skałkowe w naszym kraju a jakie za granicą to wcale mnie to jednak jakoś specjalnie nie dziwi, wręcz przeciwnie. Uważam nawet, że szkolenie skałkowe bynajmniej w naszym kraju jest bardzo źle prowadzone oraz jego przebieg nie jest oparty o złote zasady których wszyscy mieliśmy się trzymać. Oczywiście nie jestem od tego by oceniać innych, zawsze to powtarzam mam jednak nadzieję, że marcowy mróz nie dał się nam mocno w kości, w końcu bądź co bądź wcale tej wiosny nie widać, dlatego szkolenie skałkowe obędzie się dopiero za jakiś czas. Nie chciałbym również wypowiadać się w takim miejscu o naszych alpinistach, ostatnio otrzymuje wiele zapytań wolałbym jednak na takowe nie odpowiadać. Nie posiadam do tego żadnego prawa a góry rządzą się swoimi zasadami o których trzeba pamiętać, jest mi jednak niezmiernie przykro czytać tak wiele negatywnych opinii. Zaznaczę tylko, że większość takich wyjazdów oparta jest o prywatne środki pochodzące nie z krajowej kasy a podmiotów które reklamują się w ten sposób. Widać to chociażby po odzieży górskiej gdzie znajdziemy niejedno logo firmy nawet nie powiązanej z tematyką górską lecz doceniającą potencjał takiej wyprawy. Wiem co mówię, w swoim dotychczasowym życiu miałem kilka razy taką sytuację kiedy udało się znaleźć takiego prywatnego sponsora. Jeśli ktoś twierdzi, że dzięki niemu zarabiamy to jest w jeszcze większym błędzie wręcz przeciwnie, jeszcze częściej do takiego interesu jak i pasji jaką w ten sposób realizujemy jesteśmy skłonni dopłacić, o czym chyba nie wszyscy mają pojęcie.

 

 

 

 

Po co mi szkolenie wysokościowe?

Szkolenie wysokościowe Kraków 07.07.2008 005Chciałbym dzisiaj odpowiedzieć, na najczęściej stawiane pytanie przed moją osobą, jeśli chodzi o kursy oraz szkolenia które realizuje. Całkiem niedawno, właśnie w momencie gdy kompletowałem skład na szkolenie skałkowe, jeden z zainteresowanych kursem potencjalnych klientów, zapytał się co mu da takie szkolenie wysokościowe? Nie chciałem mu od razu odpowiadać, postanowiłem najpierw przeprowadzić choć niewielką rozmowę na ten temat, ewentualnie uzasadnić na jego indywidualnym przykładzie jak wiele może zyskać. Okazało się, że jest to człowiek który poszukuje obecnie dobrze płatnego zajęcia, posiadał pewne kwalifikacje zawodowe ale nic oprócz tego nie był w stanie zaprezentować na obecnym rynku pracy. W sumie to dla mnie żadne zaskoczenie, nie pierwszy i nie ostatni raz spotykam się z kimś kto podważa nie tylko mój autorytet, co sens realizacji kursu który może dać mu drogę do zrealizowania pewnych planów zawodowych. Okazało się nawet, że szkolenie wysokościowe które w niedługim czasie zamierzam przeprowadzić byłoby odpowiednim kursem dla niego, postanowiłem mu przedstawić wszelkie zalety choć i tak był bardzo uparty. Zdziwienie nastąpiło dopiero wtedy kiedy dowiedział się, ile zarabiają ludzie którzy poprzez szkolenie skałkowe realizują się zawodowo, no i pamiętają o podniesieniu swoich kwalifikacji. Zgodzę się z tym, że nie wszystkie kursy wysokościowe zagwarantują mu lepszą pracę jak płacę, niektóre z nich są organizowane dla podnoszenia własnych kwalifikacji, bez ingerencji jakiegokolwiek innego czynnika. Zdarzają się jednak sytuacje i o nich zapewne jeszcze wspomnę, kiedy szkolenie lub kurs wysokogórski realizowany jest dla służb mundurowych oraz ratowniczych. W takich przypadkach każdy certyfikat jaki zdobywają jest wart swej ceny, zresztą to nie powinno nikogo dziwić, podnoszenie swoich umiejętności zawsze wychodzi na twoją korzyść. Jeśli ktoś uważa inaczej to go nie słuchaj, widocznie nie ma zielonego pojęcia na temat w którym stara się na swój sposób zabłysnąć, a ewidentnie mu się to nie udaje.

Plany na przyszłość

imagesWczoraj zrobiłem podsumowanie miesiąca jakim jest styczeń a dziś zamierzam przedstawić swoje plany na przyszłość. Nie wiem czy wszystkie uda mi się zrealizować ale gdyby człowiek nie miał marzeń to pewnie nic by w swoim życiu nie był w stanie osiągnąć. W najbliższym czasie o czym już wspominałem zamierzam zainwestować troszkę wolnych środków finansowych w sklep górski. Mam nadzieję, że pomysł się przyjmie zwłaszcza, że jest to branża która odczuwa pewien deficyt po tym jak z rynku wycofało się kilka znaczących firm i pozamykano bardzo wiele partnerskich sklepów. Nie będę bezpośrednio prowadził się sprzedażą, raczej skupie się na ofercie kursów i szkoleń które znacznie lepiej mi wychodzą. No właśnie jeśli chodzi o szkolenie skałkowe które nie dawno się zakończyło, to brakuje jeszcze kilku chętnych by zrealizować kolejny wyjazd. Mam już jednak niemal pełny skład na szkolenie wysokościowe związane raczej ze wspinaczką amatorską skierowaną do laików którzy poszukują możliwości zdobycia odpowiedniego doświadczenia. Zapewniam jednak, że nie będzie to proste szkolenie nic bardziej mylnego na pewno trzeba będzie się na nim wykazać i zaprezentować potencjał aby je ukończyć. Ostatnio słyszałem ciekawą anegdotę według której wszyscy którzy płacą za szkolenia je kończą i otrzymują certyfikat. Co ciekawe nie pierwszy raz krążą takie dosyć dziwne opinie które zaskoczyły nie tylko moją osobę ale znacznie więcej związanych z rynkiem szkoleń. Mogę zagwarantować, że każe szkolenie wysokościowe czy to kurs skałkowy nie zawsze kończy się w pełnej grupie, i nie zawsze na sam koniec mam dla wszystkich dobre informację. Jeśli ktoś postrzega wspomniane szkolenia przez pryzmat jedynie opłacenia ich a nie przyłożenia się do nich to zapewniam takiego delikwenta, że u mnie na pewno nie zda ani testu sprawnościowego, ani praktycznego ani teoretycznego. Bez mojej oceny na pewno nie uda mu się zdobyć odpowiednich kwalifikacji oraz oceny, mało tego o takich przypadkach ostrzega się konkurencję choć nigdy nie oceniam nikogo przez pryzmat błędów jakie popełnił.

Moje dalsze plany..

obrazek (5)Tak jak mówiłem zakończony właśnie kurs skałkowy nie spowodował zahamowanie moich planów zawodowych, wręcz przeciwnie teraz pora na szkolenie wysokogórskie które w moim przypadku będzie swoistym wyzwaniem. Jednak zanim do tego wrócę dodam jeszcze, że szkolenie skałkowe udało się ukończyć wszystkim z czego jestem nawet bardziej niż zadowolony. Wiele sobie obiecywałem po takim eksperymentalnym niemal kursie i przyznam się, że zdobyłem to co najważniejsze czyli doświadczenie. Wiem, że wiele osób uważa, że takie szkolenie skałkowe nie powinno być realizowane w takim schemacie i formacie jak zdecydowaliśmy się przeprowadzić. Skoro jednak nikt nie miał sprzeciwu to dobrze, że byliśmy swoistymi niemal pionierami w tym przypadku lecz tutaj nie chcę żadnej renomy sobie dodawać. Denerwuje mnie jednak fakt, że szkolenie wysokogórskie zaczynają organizować osoby i firmy nie mające zbyt wielkiego doświadczenia a jedynie zaplecze finansowe. To kolejny problem, oraz swoista pułapka w która nie powinien się nadziać nikt, kto chce na spokojnie a nie w stresie czy chaosie takie szkolenie skałkowe ukończyć. Nie mam tutaj zamiaru stawiać konkurencji w złym świetle bo nie tędy droga do rozwiązania problemu chodzi zupełnie o coś innego jednak czuje się, jakby moje wołania nie przynosiły zamierzonego efektu. Wręcz przeciwnie, nikt nie zwraca uwagi, że poprzez takie zachowanie i niemal masowe zasypianie rynku czeka nas jedynie pewien marazm i nasycenie zleceniodawcami co jest wcale niepotrzebne. W razie czegoś jakiś tam plan na życie posiadam nie obawiam się zatem, że zabraknie mi pieniędzy na dalszą egzystencję czy ambicji do działania gdyby wyleciał z obiegu jako instruktor. Swoje kompetencję, doświadczenie i wiedzę bez problemu wykorzysta wielu pracodawców poza granicami naszego kraju, zresztą zdążyłem się już o tym przekonać. Zatem nie czuje się do końca jakbym stał na straconej pozycji czy znajdował się pod jakąkolwiek presją, wręcz przeciwnie ja tylko przedstawiam sytuację która wymaga pewnego zdefiniowania schematu działania to wszystko.

Zima, to okres, na niektóre szkolenia i kursy..

W okresie zimowym, nie prowadzę zbyt wielu szkoleń i kursów, a jeśli już, to takie, które mogą być realizowane w trudnych warunkach atmosferycznych. W tym okresie, odpadają choćby szkolenia skałkowe, tutaj ćwiczenie umiejętności praktycznych, może oczywiście się odbywać na sztucznych ściankach. Jednak ze względu na wspomniane już częste opady śniegu, szkolenia skałkowe, prowadzone są dopiero w momencie, gdy wiem, że potencjalnym kursantom, nie grozi znacznie większe zagrożenia. Oczywiście, nie wnikam przy tym, jak działają, oraz w jaki sposób, organizuje jakiekolwiek szkolenie wysokościowe konkurencja, nie mam czasu, przeglądać, i zapoznawać się z ich oferta, co dla mnie jest w zupełności zrozumiałe.pap_zima_znak_stop_640 (1) Pewnie, że część potencjalnych zainteresowanych takim kursem i szkoleniem, często nie rozumie, dlaczego ja stawiam przed sobą, taki a nie inny schemat działania, jednak nie zamierzam im tego tłumaczyć, czy godzić się na ich propozycję. Skoro ktoś uważa, że szkolenie skałkowe, powinno być realizowane, bez względu na sytuację atmosferyczną, to ja mu życzę powodzenia, oraz owocnego kursu, jednak niech pamięta o swoim bezpieczeństwie. Takie ekstremalne warunki, nie są dobrym przykładem dla laika, chcącego ukończyć taki kurs, a czasem i tacy trafiają się, w grupie, którą się szkoli, zatem zaskakuje mnie decyzja, niektórych osób, ale to ich indywidualna sprawa a od takich działań, całkowicie się odcinam. Zima nie jest od tego, by w kłębach powstającego i wciąż padającego śniegu, uczyć się chodzić po skałkach, no chyba, że posiadamy już, jakąkolwiek wiedzę, czy doświadczenie.

 

Wkładki do butów Boreal

borealwkladkaTak wiem, ostatnio nie wspominałem zbyt wiele o dokonanych ostatnio zakupach, nie miałem na nie zbytnio czasu, i co tu ukrywać, także i pieniędzy. Jednak odwiedzając sklep górski, natrafiłem na coś, co może się sprawdzić, oczywiście chodzi tutaj o nic innego, jak wkładki do butów. Sama firma, która je produkuje, a mianowicie Boreal, to nie jakiś tam amator, czy pierwszy lepszy z prawej producent, to uznana marka, zresztą, jeśli chodzi o buty górskie, to wielokrotnie na pewno tutaj o niej wspomnę. Zatem co charakteryzuje te hiszpańskie wkładki do butów? Powiedzmy sobie szczerze, odpowiednio kratowana podeszwa, ma za zadanie odpowiednio regulować wilgotność w takim obuwiu. Wspomnę jeszcze o tym, że wykorzystano tutaj gumę EVA, czyli tą, która bez problemu, pochłania wszelkie drganie, powstające podczas spaceru, czyli spełnia rolę amortyzatora. No i najważniejsze, odwiedzając sklep z odzieżą górską, i decydując się na takie wkładki, musimy się liczyć z wydatkiem, powiedzmy w granicach 40 złotych, jednak uważam, że warto wykorzystać walory tego produktu.

 

 

Dość nieciekawe informacje..

Dziś doszły moją osobę, bardzo nieciekawe informację, mam nadzieję, że są one nie do końca prawdziwe, jeśli tak, to trzeba zacząć interweniować i działać. Okazuje się, że szkolenie wysokościowe, stało się tak popularnym kursem, że coraz więcej osób, zabiera się za pracę instruktora, i bez odpowiednich uprawnień, prowadzą takie szkolenia w górach. Moim zdaniem, potrzebna jest natychmiastowa interwencja, jeśli jest to prawdziwa informacja, niby na szkolenie wysokościowe, można się zapisać, na jednej e stron internetowych. Próbowałem się skontaktować, z osobą ją prowadzącą, by wyjaśnić tą sytuację, niestety, nie jest to takie łatwe, jak nam się wydaje, może akurat ten ktoś był nieosiągalny.wysokosciowe_3 Zawsze rozmawiam ze swoimi potencjalnymi klientami, nie każąc im korzystać z moich usług, jednak bardzo często wspominam, jakie trzeba posiadać odpowiednie uprawnienia, by szkolenie wysokościowe, można było przeprowadzić. Rozumiem, że wiele osób, nie ma czasu, na weryfikowanie takich osób, jednak jeśli o tym zapomnimy, to przecież jednocześnie, zrzucamy na siebie, znacznie więcej problemów, jakie mogą wyniknąć, w trakcie kursu, w przypadku, gdy osoba go prowadząca, nie posiada uprawnień. Dlatego, powtarzam to po raz kolejny, i jeszcze wielokrotnie będę powtarzał, jeśli interesuje was, szkolenie wysokościowe, lub jakikolwiek inny kurs, to nie dajcie się wprowadzić w popularne maliny. Decydujcie się na korzystanie z usług, tylko osób, którzy odpowiednio pokierują waszą edukacją, chodzi tutaj o coś więcej niż pieniądze. Rozmawiamy przede wszystkim, o ludzkim bezpieczeństwie, jakie w trakcie takiego nieprzygotowanego i nieprofesjonalnego szkolenia mogą wyniknąć, nikt oczywiście nie jest w stanie przewidzieć przyszłości, jednak na pewno, wartość otrzymanego certyfikatu, po ukończeniu takiego kursu, pozostawia wiele do życzenia. Chciałbym osobiście, zapoznać się z dyplomem, oraz wszelkimi dokumentami, jakie taki uczestnik szkolenia, otrzymuje na sam koniec, pomogło by to rozwiać, wszelkie niezbędne wątpliwości, których mam coraz więcej.